
Ostatnio czytam artykuły z serii "odkładać chcemy, ale nie umiemy", prawda jest taka że nie wszyscy możemy. Trzeba zejść na ziemie - czytając ten tekst zadaj sobie kluczowe pytanie:
czy stać Cie na odłożenie 100 zł/miesięcznie?
Każdy z nas ma inną sytuacje finansową, prywatną, zawodową itp. ale ważne jest aby jednak starać się odkładać. Sam zaczynałem od małych sum, kiedyś kwota była śmieszna i aż "żal", aczkolwiek gdy zapomniałem o dodatkowym przelewie, po paru latach uskładałem niezła sumę i powiem szczerze że warto było.
Problemy są dwa, po pierwsze motywacja, po drugie źródło.
Jeśli masz rodzinę to wydaje się nierealne... mimo wszystko zachęcam na odkładanie chociaż 100 zł/mc, rocznie to tylko/aż 1200 zł - fakt nie dużo, ale za powiedzmy 5 lat to już 6000 zł, czyli taki mały fundusz. Najlepiej podejść do ww. oszczędzania na luzie i nazwać go otwarcie funduszem awaryjnym.
Nie musisz mówić żonie, mężowi tudzież rodzinie że odkładasz znikomą sumkę, jedno jest pewne - warto w to wejść już dziś!